
Na imprezach nie zastanawiamy się, czy kolejne piwo to przekroczenie granicy. Z kolei w gronie znajomych picie wydaje się naturalne, a podczas wyjazdu w góry nikt nie analizuje, czy dziwne samopoczucie to sygnał ostrzegawczy. Niestety, alkohol często staje się częścią codzienności, zamiast pozostawać tylko wyjątkiem. A to właśnie nasze nawyki definiują, kim jesteśmy i czym się staniemy w naszym życiu. Kiedy przychodzi moment, by zadać sobie to pytanie: czy jestem alkoholikiem?
Uzależnienie potrzebuje czasu. Jego rozwój postępuje stopniowo, coraz bardziej wchodząc w Twoje życie. Czasami będzie to zgodzenie się na kieliszek w celu celebracji lub sięgnięcie po jedno piwo więcej podczas spotkania towarzyskiego. Takie przypadki mają znaczenie i powoli tworzą fundament pod potencjalne uzależnienie od alkoholu. Oczywiście nie musi, jednak w momencie, gdy organizm staje się zależny od substancji, ciężko jest powiedzieć nie.

Nikt kto sięga po alkohol, nie robi tego z zamiarem stania się alkoholikiem. W pewnym momencie przestaje to po prostu być okazjonalne napicie się, i przeradza się w coś innego. Uzależnienie przejmuje kontrolę i zaczyna dyktować swoje warunki, a Ty przez to tylko cierpisz. Czy wiesz, jakie są sygnały ostrzegawcze?
Myśli związane tylko z alkoholem
Uzależniony organizm stawia alkohol w centrum Twojego życia. Stopniowo przejmuje nad Tobą kontrolę, ponieważ Twój organizm biologicznie się do niego przyzwyczaił i włączył go do swojego codziennego funkcjonowania. Przez to bardzo trudno się bez niego obejść. W takiej sytuacji myśli nieustannie podążają ku alkoholowi – kiedy będziesz mógł go spożyć, w jakich ilościach, co będziesz z nim robić. Niezależnie od tego co robisz, w Twoim umyśle krążyć będzie przypominający o sobie alkohol.
„Muszę się napić!”
W obliczu stresu niektórzy wybierają sport, by oczyścić umysł. Inni znajdują ukojenie w swoim hobby. Jednak osoby uzależnione sięgają po alkohol jako sposób radzenia sobie z napięciem.
Gdy jesteś zestresowany, niespokojny lub zdenerwowany, Twój umysł szuka ulgi. Jeśli jedyną odpowiedzią na uspokojenie lub rozluźnienie staje się alkohol, to wyraźny sygnał ostrzegawczy. Twój organizm zaczyna traktować picie jako mechanizm zaradczy, automatycznie sięgając po niego w trudnych chwilach. Zastanów się, czy problem nie jest głębszy, niż Ci się wydaje. Może to być znak, że uzależnienie stopniowo się rozwija.
Kolejnym istotnym sygnałem ostrzegawczym jest celowe tworzenie sytuacji, w których możesz się napić alkoholu. Może to być częste organizowanie wypadów, spotkań, ale też zapraszanie ludzi do swojego domu w celu libacji. Jest to moment, w którym uzależnienie nie kryje się tak jak na wcześniejszych etapach uzależnienia. Szuka towarzystwa i próbuje przekonać innych do sięgnięcia po alkohol. Jest to również sygnał, że alkohol zaczyna odgrywać centralną rolę w planowaniu codziennych aktywności i relacji społecznych.
„Obiecuję, że przestanę…”
Lojalność, wierność oraz zaufanie są zbudowane na umiejętności dotrzymania swojego słowa. Bez nich nie ma szansy na posiadanie relacji silnych i długotrwałych. Niestety, alkohol udaremnia możliwość zaistnienia takich więzi.

Niedotrzymywanie obietnic jest częstym zachowaniem u osób uzależnionych od alkoholu. Siła nawyku sprawia, że trudno jest wywiązywać się ze słów składanych bliskim. Ciągłe powtarzanie pustych deklaracji jedynie rani tych, którzy się o Ciebie troszczą. Brak konsekwencji w dotrzymywaniu obietnic to jeden z charakterystycznych aspektów uzależnienia. Jeśli wielokrotnie obiecujesz rodzinie, przyjaciołom czy partnerowi, że przestaniesz pić, a mimo to znów sięgasz po alkohol, to znak, że warto zadać sobie pytanie, czy jestem alkoholikiem?
„Oj, za dużo wypiłem…”
Kiedy już dojdzie do spożycia, limity są wyrzucone przez okno. To nie jest już jeden kieliszek, jedno dodatkowe piwo. Jest to kompletny brak kontroli nad ilością spożywanego alkoholu. Nieważny jest rodzaj czy typ trunku – ma „sieknąć”. Alkohol musi być spożywany w ogromnych ilościach i przy każdej dostępnej okazji, na przykład sięgając po ‘małpkę’. To już nie tylko kwestia nadmiernego picia, lecz brak możliwości zatrzymania się w ciągłym sięganiu po alkohol.
Czy jestem alkoholikiem?
W pewnym momencie trudno już zaprzeczać faktom. Gdy patrząc w lustro, widzisz zmęczone oczy oraz zaczerwienioną skórę, zdajesz sobie sprawę z wagi problemu. Nie można wiecznie uciekać od prawdy, bo prędzej czy później życie zmusi Cię do konfrontacji z rzeczywistością. Jednak, aby sięgnąć po pomoc, najpierw należy przyznać przed sobą, że uzależnienie istnieje. Dopiero wtedy otwiera się droga do zdrowienia i pozostawienia nałogu w tyle.

Jeśli czujesz, że podążasz ścieżką uzależnienia – nie czekaj. Wciąż masz szansę odzyskać wolność i nie pozwolić by nałóg Tobą rządził. Przerwij ten cykl i całkowicie przejmij kontrolę, zanim zrobi to alkohol. Nasi specjaliści podpowiedzą Ci co zrobić, by przestać pić alkohol. Pomogą wrócić Ci na drogę, na której to Ty decydujesz o swoim życiu, a nie substancja.
Skontaktuj się z nami pod numerem 602141942 i pozwól sobie na zmianę.