Dyżurujący terapeuta

Piotr 602 141 942 Zapytaj o ofertę

Uzależnienie od pracy (pracoholizm) – czy to kolejna twarz wysoko funkcjonującego nałogu?

uzależnienie od pracy
0
(0)

Jeszcze do niedawna nadgodziny były dowodem ambicji, a dyspozycyjność – powodem do dumy. Dziś coraz częściej zadajemy pytanie, gdzie kończy się zdrowe zaangażowanie, a zaczyna pracoholizm. Tym bardziej że wiele osób funkcjonuje „bez zarzutu”: dowozi wyniki, awansuje, jest niezastąpiona. Czy to możliwe, że uzależnienie od pracy bywa wysoko funkcjonującym nałogiem – takim, który długo pozostaje niewidoczny?

Pracoholizm a zaangażowanie – kluczowe rozróżnienie

Na pierwszy rzut oka oba zjawiska wyglądają podobnie. W praktyce różni je motywacja i koszt. Zdrowe zaangażowanie opiera się na energii i sensie – praca daje satysfakcję, ale nie dominuje całego życia. Pracoholizm natomiast częściej ma charakter przymusu: pracuję nie dlatego, że chcę, lecz dlatego, że „muszę”. Gdy próbuję zwolnić – pojawia się napięcie, poczucie winy, lęk. A koszty? Sen, zdrowie, relacje, czas wolny.

Czy pracoholizm to choroba? Co mówią klasyfikacje

Pracoholizm nie figuruje jako odrębna jednostka chorobowa w obowiązujących klasyfikacjach diagnostycznych. Nie oznacza to jednak, że problem nie istnieje. W praktyce klinicznej bywa rozumiany jako uzależnienie behawioralne – zespół wzorców zachowań, w których występują elementy znane z innych nałogów: utrata kontroli, tolerancja (coraz więcej pracy, by uzyskać ten sam efekt), objawy „odstawienia” (niepokój, drażliwość w odpoczynku) oraz kontynuowanie mimo szkód.

Warto też odróżnić pracoholizm od wypalenia zawodowego. Wypalenie – opisywane przez World Health Organizationjako zjawisko związane z przewlekłym stresem w pracy – to stan wyczerpania i cynizmu. Pracoholizm może do niego prowadzić, ale nie jest tym samym: osoba pracoholizująca się często zwiększa tempo, zamiast je obniżać.

Skala zjawiska i dlaczego tak trudno je zauważyć

Badania wskazują, że problem może dotyczyć kilkunastu procent pracujących – w zależności od kraju, branży i sposobu pomiaru. Dlaczego więc bywa niedostrzegany? Bo pracoholizm jest społecznie nagradzany. Kultura „zawsze online”, szybkie odpowiedzi po godzinach i pochwały za poświęcenie skutecznie maskują sygnały ostrzegawcze. Z zewnątrz widać sukces; od środka – napięcie.

„Wysoko funkcjonujący nałóg” – co to właściwie znaczy

Określenie „wysoko funkcjonujący” nie oznacza braku problemu, lecz brak natychmiastowych konsekwencji widocznych dla otoczenia. Osoba pracoholizująca się:

  • osiąga wyniki i bywa wzorem do naśladowania,
  • utrzymuje pozory kontroli,
  • długo „dowozi”, zanim pojawią się wyraźne straty.

Mechanizm jest jednak znajomy z innych uzależnień: krótkotrwała ulga po pracy, narastająca tolerancja i coraz mniejsza zdolność do realnego odpoczynku.

Objawy i czerwone flagi

Pracoholizm rzadko objawia się jednym sygnałem. Częściej to zestaw powtarzalnych wzorców, takich jak:

  • dominacja pracy nad innymi sferami życia,
  • poczucie winy lub niepokoju w czasie wolnym,
  • trudność z wyznaczaniem granic (ciągła dostępność),
  • obietnice „od przyszłego tygodnia zwolnię”, które nie są dotrzymywane,
  • pogarszający się sen, drażliwość, dolegliwości somatyczne,
  • konflikty w relacjach wynikające z nieobecności.

Co napędza pracoholizm

U podłoża często leżą czynniki psychologiczne i środowiskowe. Perfekcjonizm, lęk przed porażką, potrzeba kontroli czy samoocena oparta na wynikach mogą sprawić, że praca staje się głównym regulatorem emocji. Z kolei organizacje, które premiują nadgodziny i dostępność 24/7, wzmacniają ten schemat.

Konsekwencje, które pojawiają się z czasem

Choć na początku pracoholizm bywa „wydajny”, długofalowo zwiększa ryzyko:

  • wypalenia zawodowego,
  • problemów lękowych i depresyjnych,
  • zaburzeń snu i zdrowia somatycznego,
  • rozpadu relacji i izolacji.

Im dłużej trwa, tym trudniej zawrócić – bo wycofanie się z pracy bywa przeżywane jak utrata tożsamości.

Jak wygląda pomoc i leczenie

Skuteczna pomoc nie polega na „lenistwie” ani gwałtownym hamowaniu. Zwykle obejmuje:

  • pracę nad przymusem i przekonaniami (np. „moja wartość = wynik”),
  • naukę regulacji emocji i realnego odpoczynku,
  • odbudowę granic między pracą a życiem prywatnym,
  • w razie potrzeby – psychoterapię oraz zmiany organizacyjne w miejscu pracy.

Podsumowanie

Pracoholizm może być wysoko funkcjonującym nałogiem – długo niewidocznym, społecznie akceptowanym i nagradzanym. To właśnie czyni go tak podstępnym. Jeśli praca przestaje być wyborem, a staje się przymusem, warto zatrzymać się i przyjrzeć kosztom. Bo prawdziwa skuteczność nie polega na ciągłym „więcej”, lecz na zdolności do równowagi.

Jak oceniasz ten artykuł?

Dodaj opinię o artykule

Średnia ocena 0 / 5. Ilość głosów: 0

Jeszcze nikt nie dodał opinii. Bądź pierwszy!

Dziękujemy za pozytywną opinię

Chcesz dostawać powiadomienia o kolejnych artykułach? Śledź nas w mediach społecznościowych:

Dziękujemy za opinię, weźmiemy ją pod uwagę i poprawimy ten artykuł

Daj nam znać, jak możemy poprawić ten artykuł

Napisz, jak możemy poprawić ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skontaktuj się z nami

Jeśli trudno Ci zadzwonić, to zostaw swoje dane, a nasz terapeuta wkrótce oddzwoni i razem z Tobą przejdziemy przez prosty proces rezerwacji miejsca w ośrodku terapii uzależnień Krajna.





    Twoje dane będą przetwarzane zgodnie z naszą polityką prywatności.